Huczne
zabawy, lampka szampana w gronie rodziny czy może romantyczna kolacja
we dwoje? Sprawdźcie razem z nami jak świętują Sylwestra na świecie.
Hiszpańskie winogrona
Nie
tylko dojrzewają w kraju wiecznego słońca, ale także są symbolem
ostatniego dnia grudnia. W sylwestrowy wieczór zazwyczaj do północy
zostaje się w gronie rodzinnym; w momencie wybicia godziny dwunastej,
każdy zjada po kolei 12 winogron. Przy każdym owocu należy pomyśleć
jedno życzenie. W przypadku niepraktykowania tego zwyczaju rok może
okazać się niezbyt pomyślny. W Hiszpanii ważny jest także pierwszy dzień
nowego roku, kiedy do stołu podawane jest tradycyjne śniadanie w formie
smażonych ciasteczek z gorącą czekoladą.
Big Ben razy dwanaście
Najbardziej rozpoznawalny zegar świata to jednocześnie gwiazda
londyńskiego zwieńczenia roku. Równo o północy Big Ben sygnalizuje
wszystkim rozpoczęcie nowego roku i zaprasza do zabawy w świetle
kolorowych fajerwerków malujących niebo nad Tamizą. To nie koniec
atrakcji! Po hucznych zabawach, kolejnego dnia odbywa się jedna z
większych parad witających Nowy Rok. Można tutaj spotkać akrobatów,
tancerzy i muzyków. Z pewnością nie można się nudzić!
Noworoczny fromage
Francuski
sylwester to wydarzenie podobne do tego, które dość dobrze znają
Polacy. Młodzież bawi się w klubach, natomiast osoby starsze biorą
udział w wystawnych balach i bankietach. Istotna jest tutaj kuchnia. Na
stołach nie może zabraknąć ostryg, szampana i oczywiście… słynnych
serów! Pierwszy dzień roku obowiązkowo musi rozpocząć się na popularnych
Polach Elizejskich.
Włoski karnawał
To chyba najbardziej hucznie obchodzony Sylwester w całej Europie.
Skoro Włosi słyną z gorącego temperamentu, nietrudno się domyślić, że
zabawy muszą być z przytupem! W wieczór 31-go grudnia wszyscy wychodzą
na ulicę i świętują do białego rana. Organizowany karnawał jest bardziej
zbiorem spontanicznych wypadów i pomysłów niż konkretnie zaplanowanym
działaniem. Każdy przebiera się w co chce, za kogo chce i bawi się… jak
chce! Istnieje także przesąd, iż czerwona bielizna u kobiet zaowocuje
znalezieniem męża w nadchodzącym roku. Niewątpliwie jednak wszechobecny
entuzjazm i radość uczestników wręcz zaraża optymizmem i pozytywnym
nastawieniem.
Potłucz talerz po duńsku
Dania,
podobnie jak inne państwa, ma swoją sylwestrową potrawę, której nie
może zabraknąć w ostatni dzień roku. Jest to specjalne ciasto zwane
„kransekake”. Oprócz kuchennych zwyczajów, jednym z ciekawszych jest…
tłuczenie talerzy. Rzucanie i łamanie jak największej ich ilości
symbolizuje dużą liczbę przyjaciół. Duńczycy także zbyt dosłownie
traktują powiedzenie „wejść skocznie w Nowy Rok” i gdy wskazówki pokażą
północ rzeczywiście zeskakują z krzeseł.
Styczniowy sylwester w Moskwie
W Rosji, o dziwo, Sylwester obchodzony jest kiedy indziej, a
mianowicie z 13-go na 14-go stycznia. Jest to stosunkowo spokojny dzień w
porównaniu z wyżej wymienionymi hucznymi zabawami. Nasi wschodni
sąsiedzi zazwyczaj obchodzą go w gronie rodziny i przyjaciół,
obdarowując się prezentami i składając sobie najlepsze życzenia
noworoczne. A wspomniane prezenty przynoszone są przez… Dziadka Mroza i
Śnieżynkę. Rosjanie najczęściej świętują na świeżym powietrzu – zarówno w
dużych, jak i małych miastach. A co ciekawe, w związku z zakazem
wnoszenia alkoholu oraz szklanych naczyń, świętujący po prostu nie
spożywają szampana.
Źródło: pl.wikipedia.org; gazetakrakowska.pl
Pewne słowa znaczą więcej... Certain words mean more... Certains mots valent davantage
wtorek, 14 stycznia 2020
środa, 8 stycznia 2020
CIEKAWOSTKI ZE ŚWIATA: Ciekawostki o Estonii
Dowiedzcie się, czym jest Kiiking, dlaczego Estończycy biorą udział w zawodach noszenia żon oraz czym jest Studnia Czarownicy.
1. Polska jest blisko siedmiokrotnie większa od Estonii, której powierzchnia wynosi 45 339 km².
2. Zgodnie z danymi z 2017 roku, kraj ten zamieszkuje 1 315 635 osób. Co ciekawe, w naszej stolicy żyje 400 tysięcy osób więcej niż w całej Estonii.
3. Od pierwszego stycznia 2011 roku oficjalnym środkiem płatniczym w Estonii jest Euro. Przed wprowadzeniem europejskiej waluty, w tym kraju płaciło się koroną estońską.
4. Statystycznie na jednym kilometrze kwadratowym zamieszkuje jedynie 28,4 osób. Ten wynik plasuje Estonię na jednym z ostatnich miejsc pod względem zaludnienia w Europie.
5. Na emigrację do Estonii zdecydowało się około 4000 Polaków.
6. W skład Estonii wchodzi ponad 1500 wysp i wysepek w Zatoce Ryskiej. Największą z nich jest Sarema, gdzie można podziwiać klify Panga Pank oraz jezioro Kaali.
7. Nazwę stolicy - Tallinn - w językach estońskim i fińskim tłumaczy się jako "miasto duńskie".
8. Dość specyficznym sportem wśród Estończyków są wyścigi w noszeniu żon. Brzmi niecodziennie, ale takie zawody rzeczywiście mają miejsce. Polegają one na noszeniu partnerek na plecach przez panów, którzy biegnąc muszą omijać przeszkody, a także tarzać się w błocie. Kibiców na takich zawodach nie brakuje.
9. Ta ciekawostka o Estonii może zaciekawić! Blisko 99% Estończyków ma oczy koloru niebieskiego.
10. Pierwszym krajem, który zapoczątkował rozpad ZSRR była właśnie Estonia, która ogłosiła niepodległość w 1988 roku, czyli pierwszeństwo prawa republikańskiego nad związkowym.
Źródło: pl.wikipedia.org; rzucijedz.pl
czwartek, 20 czerwca 2019
wtorek, 18 czerwca 2019
piątek, 22 marca 2019
„Dobry tłumacz musi czasem z rzodkiewki zrobić krewetkę”
To wydarzyło
się naprawdę: podczas wizyty w Japonii ówczesny Prezydent Rzeczypospolitej
Polskiej, Lech Wałęsa, opowiedział dowcip o komunistach, przyrównując ich do
rzodkiewek, czerwonych na zewnątrz, i białych w środku. Nie wiedział, że
rzodkiewki w Japonii są białe. Na szczęście wiedział o tym jego tłumacz, który błyskawicznie
zadecydował o zamianie rzodkiewek na krewetki.
Znajomość
odbiorcy
Ten przykład
obrazuje wyzwania, z jakimi mierzą się na co dzień tłumacze pomimo tego, że
żyjemy w erze coraz lepszych, powszechnie dostępnych tłumaczeń maszynowych. Niewiele
osób wie, że nadal istnieją obszary, w których algorytm komputerowy nie da
sobie rady, a tłumaczenia wykonane przez człowieka są bezkonkurencyjne. Choćby
literatura piękna. Albo teksty marketingowe.
„BALAJCZA tłumaczy tekst marketingowy na 23
języki!”- informował jeden z ubiegłorocznych newsletterów firmy Balajcza
Linguistic Services z Warszawy. „Jest nam
miło poinformować, że BALAJCZA wykonała kolejny projekt tłumaczeniowy w języku
hindi. Tym razem tłumaczyliśmy hasła marketingowe z języka polskiego na język
hindi” - można było przeczytać w
kolejnym. Firma tłumaczeniowa Balajcza, specjalizująca się m. in. w
tłumaczeniach tekstów marketingowych na rynki całego świata, współpracuje z
globalną siecią ponad 1500 tłumaczy, wśród których sporą grupę stanowią tak zwani
tłumacze natywni (ang. native). To oni
najlepiej wywiązują się z zadania, jakim jest „dopasowanie tekstów w języku obcym do lokalnych warunków tak, aby
brzmiały one naturalnie i oczywiście marketingowo poprawnie w danym kraju”, czytamy
dalej w newsletterze Balajcza.
Teksty
marketingowe zlecają najczęściej klienci wchodzący na zagraniczne rynki lub
wprowadzający na nie kolejne produkty bądź usługi. Ze względu na bogate
słownictwo, które może dotyczyć wszelkich sfer życia, oraz kreatywność przekazu,
stanowią one jedno z największych wyzwań w branży tłumaczeniowej. Chcąc dotrzeć
do odbiorcy w obcym kraju, tłumacz musi przede wszystkim doskonale znać jego
język. Dzięki temu uniknie wszelkich pułapek językowych, o których chętnie donoszą takie strony internetowe jak Engrish.com.
To jednak nie wystarcza. Tłumacz powinien znać też samego odbiorcę: w jakiej
formie się do niego zwracać, jaki styl życia preferuje, jakie wartości są w
jego kulturze nienaruszalne itd. Ma to szczególne znaczenie w przypadku
tłumaczeń pomiędzy językami krajów i kultur, które bardzo się od siebie różnią,
na przykład Europy i Azji. Brak wiedzy o realiach, w jakich funkcjonuje adresat
kampanii marketingowej, może z łatwością doprowadzić do jej fiaska. Jest bardzo
prawdopodobne, że potencjalni konsumenci odrzucą produkt lub usługę, jeśli nie zrozumieją
przekazu, zostaną obrażeni lub
doprowadzeni do śmiechu. A nieudany przekład zasili któryś z licznych blogów
marketingowych w sekcji „Najgorsze nieudane tłumaczenia reklam” lub „Kolejne wpadki
wielokulturowych marek”.
Niezależnie od rodzaju tekstu, tłumaczenie zawsze powinno brzmieć
naturalnie dla odbiorcy. Dlatego tłumaczom dokonującym przekładu na język
ojczysty jest łatwiej. „Na uniwersytecie
było to w każdym razie przesłanie, które nam przekazano: tłumacz zawsze tłumaczy
na swój język ojczysty. Chyba, że jest całkowicie dwujęzyczny, ponieważ
mieszkał w rodzinie mieszanej albo w obu krajach.”, mówi jedna z tłumaczek
języka francuskiego współpracujących z Balajcza Linguistic Services. Ale
oczywiście nie oznacza to, że nie ma wybitnych tłumaczy, którzy poradzą sobie z
przekładem równie dobrze, co tłumacz native.
„Myślę, że jest to kwestia wrażliwości,
którą nabywa się tylko przez głębokie poznanie mentalności mieszkańców kraju.
Aby przetłumaczyć język, należy przetłumaczyć kulturę”, dodaje tłumaczka
Balajcza.
Tłumaczenie
na francuski? Ale na który francuski?
Nasz świat
nie jest jednak taki prosty: w wielu przypadkach języka nie da się
przyporządkować jednemu tylko krajowi i jednej kulturze. Tego samego języka
mogą używać mieszkańcy w różnych krajach i na różnych kontynentach. Podlega on wówczas
lokalnym wpływom i różni się, w mniejszym lub większym stopniu, od wariantu uznanego
za standardowy. Dobrym przykładem jest tutaj język francuski, który, z przyczyn
historycznych, ma swoje główne odmiany w Belgii, Kanadzie i w krajach
afrykańskich. W tym świetle pojęcie
tłumacza natywnego staje się mniej oczywiste. Odmiana języka staje się
dodatkowym czynnikiem, który firma taka jak Balajcza musi uwzględnić wybierając
tłumacza do realizacji niektórych zleceń. Pochodzący z kanadyjskiej prowincji
Quebec tłumacz języka francuskiego nie będzie prawdopodobnie idealnym wyborem,
jeśli tekst przeznaczony jest dla francuskojęzycznych Belgów. Oczywiście za wyjątkiem,
że od dłuższego czasu mieszka w Belgii…
Być
przygotowanym na wszystko
Założona w
2010 roku w Warszawie Balajcza Linguistic Services obsługuje obecnie 250
kombinacji językowych. Nie jest to katalog zamknięty, firma chętnie podejmuje
nowe wyzwania w reakcji na potrzeby rynku i klientów. Te zaś są trudne do
przewidzenia i zależne od trendów w światowej gospodarce, globalnej sytuacji
politycznej, migracji ludności , nieprzewidzianych wydarzeń itd. Jedno jest
pewne: według 22 edycji Ethnologue, językowej bazy danych organizacji SIL
international, na świecie w użyciu znajduje się obecnie 7.111 języków. Mimo
kontrowersji wokół SIL International, której zarzuca się działalność
misjonarską w lokalnych społecznościach, tak ogromna liczba żywych języków i
ich ciągła ewolucja to fakty. Języki wymierają, wracają do użytku,
rozprzestrzeniają się, mieszają między sobą. Większość z nich prawdopodobnie
nigdy nie stanie się przedmiotem zlecenia w firmie tłumaczeniowej ulokowanej w środkowej
Europie. Gdyby tak się jednak stało, klient Balajcza może liczyć na najwyższą
jakość usług, a adresat tłumaczenia na tekst, który brzmi dla niego naturalnie.
Nie wolno nikomu wmawiać, że rzodkiewki są czerwone na zewnątrz, a białe w
środku, jeśli akurat tak nie jest.
środa, 6 marca 2019
Karnawał we Włoszech
Karnawał to okres pełen zabawy, radości i świętowania
nowego roku, w który udało nam się wkroczyć. Tradycja wielkiej zabawy
zrodziła się we włoskich miastach, a jej korzenie sięgają aż 1268 roku.
Włoska nazwa karnawału to carnevale. Słowo powstało z połączenia dwóch wyrazów: odrzucić, zrezygnować i mięso. Karnawał, który odbywa się przed Wielkim Postem, przypadał więc na ostatnie dni, kiedy można było dobrze zjeść.
Należy
pamiętać, że obecnie niemal każde miasteczko ma swoje własne tradycje
związane z tym czasem radosnej zabawy, więc obchody karnawałowe mogą
mieć bardzo różny charakter. Słodycze, które podtrzymują swą popularność
podczas karnawału, to fritelle - kawałki ciasta smażone w głębokim
tłuszczu, a następnie posypywane cukrem pudrem lub zanurzane w miodzie, a
także chiachierre, czyli odpowiednik polskich faworków.
Źródło: goitaly.pl; travelmaniacy.pl
Najbardziej znanym
wydarzeniem karnawałowym jest Carnevale di Venezia, który świętowany
jest w sposób tradycyjny, w otoczeniu pięknych ludzi oraz pięknych
przedmiotów, przy akompaniamencie wspaniałej muzyki, aktorskich popisów i
świetnego jedzenia. Jego otwarcie sygnalizuje tak zwany „lot anioła”,
który polega na tym, że akrobata przechodzi na linie z dzwonnicy San
Marco na balkon Palazzo Ducale. Innym ważnym elementem świętowania jest
Przemarsz Maryj, czyli najpiękniejszych dziewczyn z Wenecji, spośród
których wybiera się najpiękniejszą, która zostaje mianowana Matką
Chrzestną Karnawału. Gwoździem programu jest oczywiście konkurs masek,
czyli wybór najlepszej z nich.
Maski, które stanowią
małe arcydzieła tworzone przez lokalnych artystów, a także tradycyjne
stroje wywodzące się z dawnych czasów, stanowią motyw przewodni
włoskiego karnawału. W tym dniu ulicami miasta jeżdżą także wielkie wozy
karnawałowe, zwane alegorycznymi, przedstawiające postacie oraz
wydarzenia, które w szczególny sposób zapisały się w historii świata lub
kraju. Na ruchomych platformach jadą dużych rozmiarów kukły
przedstawiające różne osobistości ze świata polityki, kultury i biznesu,
które oddane są w sposób satyryczny.
Źródło: goitaly.pl; travelmaniacy.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)