wtorek, 18 stycznia 2011

Tłumacz

Tłumacz – osoba, która dzięki znajomości co najmniej dwóch języków dokonuje przekładu wypowiedzi lub tekstu pisanego z języka źródłowego na język docelowy. Tłumaczenie wymaga nie tylko rozumienia tekstu, ale również sprawnego wyrażania jego treści w języku, na który ma być tłumaczony. Oprócz wysokich kompetencji językowych, dobry tłumacz powinien cechować się umiejętnością szybkiego uczenia się i wszechstronną wiedzą, a przynajmniej dobrą orientacją w swojej specjalizacji. Tłumacz musi także być osobą wzbudzającą zaufanie obu stron, którym umożliwia komunikację.

Historia zawodu
Tak jak mowa poprzedziła pismo w rozwoju cywilizacji, tak tłumaczenie ustne jest z pewnością zjawiskiem o wiele starszym niż tłumaczenie pisemne i towarzyszyło człowiekowi od samego początku.
Tłumacze od zawsze byli osobami kluczowymi w komunikacji międzyludzkiej, międzynarodowej i międzykulturowej. Choć często niedoceniani i traktowani jako wykonujący pracę służebną wobec władców lub specjalistów w danej dziedzinie, tłumacze okazali się niezbędni w dziedzinach takich jak handel międzynarodowy, postęp technologiczny, stosunki międzynarodowe, dyplomacja, wywiad i wojskowość, wymiana kulturowa, literatura, religia czy prawo międzynarodowe.
Również dziś, w dobie globalizacji, nie słabnie popyt na pracę tłumaczy, a największa liczba tłumaczy znajduje stałe zatrudnienie w organizacjach międzynarodowych takich jak ONZ, NATO czy różne agencje Unii Europejskiej. W praktyce jednak żadna instytucja, organizacja czy firma działająca na forum międzynarodowym nie może obejść się na dłuższą metę bez profesjonalnych usług tłumaczeniowych zapewnianych przez wewnętrzne komórki ds. tłumaczeń lub też zlecanych na zasadzie outsourcingu do zewnętrznych usługodawców. Tłumaczenie staje się obecnie jednym z elementów nowoczesnego rynku lokalizacyjnego, a więc dostosowania międzynarodowych produktów, usług czy publikacji do warunków lokalnych. Tym samym tradycyjna rola tłumacza jako lingwisty często ulega rozszerzeniu i zaczyna on być postrzegany jako wszechstronny specjalista w dziedzinie skutecznej komunikacji.
Za patrona tłumaczy uznaje się świętego Hieronima, jednego z najbardziej znanych tłumaczy w historii. Dokonał on monumentalnej pracy przełożenia na łacinę całości Biblii. Przekład ten nosi nazwę Wulgata. Wspomnienie św. Hieronima w kościele katolickim przypada 30 września. W tym samym dniu obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Tłumacza.

Kształcenie tłumaczy
Wykonywanie zawodu tłumacza nie wymaga teoretycznie formalnego wykształcenia i jest regulowane prawem wolnego rynku (wyjątkiem jest tu sytuacja tłumaczy przysięgłych, którzy w Polsce muszą uzyskać formalne kwalifikacje). Najczęściej tłumaczeniem zajmują się absolwenci różnego rodzaju studiów językowych (filologia, lingwistyka stosowana) lub kierunków związanych z problematyką tłumaczonych przez nich tekstów. Niejednokrotnie jako tłumacze pracują też obcokrajowcy mieszkający w Polsce. Polskie słowo "tłumacz" obejmuje zarówno tłumaczy pisemnych jak i ustnych. Choć wiele osób zajmuje się oboma rodzajami tłumaczeń, w praktyce są to dwa różne zawody, tak więc sam proces kształcenia przebiega w obu wypadkach nieco inaczej.

Kompetencje językowe i tłumaczeniowe
Niezbędnym warunkiem wykonywania zawodu tłumacza jest bardzo dobra znajomość języków, w których ma on zamiar pracować, czyli w swojej kombinacji językowej. Znakomita znajomość języków, a nawet dwujęzyczność, nie jest jednak tożsama ze specyficzną umiejętnością tłumaczenia, która wymaga długotrwałego ćwiczenia oraz pewnych naturalnych predyspozycji. I tak na przykład tłumaczenie ustne wymaga dużej odporności na stres, szybkiego kojarzenia faktów, podzielności uwagi, a w tłumaczeniu pisemnym niezmiernie ważna jest dbałość o szczegóły, spostrzegawczość i samokrytycyzm. Ważne jest też zrozumienie na czym dokładnie polega proces przekładu i jaka jest w nim rola tłumacza, dlatego oprócz umiejętności praktycznych w programie studiów pojawia się często teoretyczna refleksja nad tłumaczeniem, tzw. translatoryka.

Kompetencje techniczne
Kształcenie tłumaczy pisemnych odbywa się poprzez pracę nad wzorcowymi tekstami z różnych dziedzin. W toku ćwiczeń praktycznych tłumacze zyskują cenne doświadczenie, poznają zasady poprawnej redakcji i korekty tekstu, uczą się krytycznie posługiwać się specjalistycznymi słownikami, a także tworzyć glosariusze zawierające odpowiednią terminologię. Szkolą się również w obsłudze powszechnie używanych programów komputerowych (takich jak procesor tekstu, systemy typu desktop publishing itp.), a także uczą się korzystania z oprogramowania do tłumaczenia wspomaganego komputerowo (CAT). Niezmiernie ważną umiejętnością tłumacza jest też zdolność efektywnego poszukiwania i weryfikowania informacji występujących w tłumaczonym tekście, co powoduje, że jednym z głównych narzędzi tłumacza jest dziś Internet. Bardzo pomocną umiejętnością jest też szybkie pisanie bezwzrokowe.
W szkoleniu tłumaczy ustnych duży nacisk kładzie się na umiejętność uważnego słuchania w trudnych warunkach, ćwiczenie pamięci, a także techniki robienia notatek służących do tłumaczenia konsekutywnego, w którym tłumacz notuje przemówienie specjalnym systemem zapisu, a następnie za pomocą notatek odtwarza w języku docelowym słowa mówcy. Co więcej, tłumacze ustni ćwiczą podzielność uwagi – umiejętność konieczną do tłumaczenia symultanicznego, które jest rodzajem tłumaczenia ustnego wykonywanego na żywo, charakteryzującego się tym, że osoba, której wypowiedź jest tłumaczona nie przerywa wypowiedzi, aby umożliwić tłumaczowi zabranie głosu, często musi on więc słuchać i mówić równocześnie. Proces tłumaczenia najczęściej odbywa się w kabinie, tłumacz musi więc także nauczyć się prawidłowej obsługi sprzętu nagłaśniającego i specyficznej higieny pracy (częste przerwy, płynna zmiana tłumacza itp.).

Szeroka wiedza ogólna, doświadczenie i samokształcenie
Oprócz umiejętności językowych i technicznych (różnych w zależności od typu tłumaczenia), tłumacze powinni legitymować się możliwie szeroką wiedzą merytoryczną z zakresu swojej specjalizacji. Dlatego też w zawodzie tłumacza niezmiernie ważną rolę odgrywa doświadczenie i ciągłe kształcenie (m.in. poprzez szkolenia i staże zagraniczne), gdyż żadna z kompetencji tłumacza nie jest statyczna i musi być stale doskonalona. Wielu tłumaczy stara się poszerzać swoje kompetencje, zarówno pogłębiając znajomość języków w swojej kombinacji, jak i poszerzając ją, poprzez naukę nowych. Opanowanie języka w stopniu wystarczającym do profesjonalnego tłumaczenia jest jednak na tyle trudne i czasochłonne, że tłumacze rzadko pracują w więcej niż kilku językach.

Uczelnie kształcące tłumaczy w Polsce
W Polsce gruntownym przygotowaniem do zawodu tłumacza, zarówno jeśli chodzi o tłumaczy pisemnych, jak i ustnych, zajmują się m.in.:
  • Katedra UNESCO Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie,
  • Wydział Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego
  • Wydział Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
  • Centrum Szkoleń Tłumaczeniowych w Sosnowcu
  • Instytut Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie,
  • Wyższa Szkoła Lingwistyczna w Częstochowie.
  • Akademia Polonijna w Częstochowie
  • Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu
Warsztat pracy tłumacza 
Bardzo pomocne, a najczęściej niezbędne dla tłumacza są następujące narzędzia:
  • słowniki jedno- i dwujęzyczne, ogólne oraz specjalistyczne
  • literatura fachowa z zakresu specjalizacji
  • teksty równoległe i modelowe
  • dostęp do grona ekspertów w danej dziedzinie, gdy konieczna jest konsultacja
  • kanał komunikacji pozwalający na przyjmowanie i wykonywanie zleceń (telefon, fax, e-mail)
  • komputerowy edytor lub inne narzędzie pozwalające na szybką i fachową edycję i korektę tekstu
  • elektroniczne narzędzia wspomagające tłumaczenie
  • dostęp do Internetu, który pozwala na skonsolidowanie większości wyżej wymienionych elementów.
Najważniejszym elementem warsztatu tłumacza jest jednak doskonała i stale uzupełniana kompetencja językowa oraz zdobywana przez lata praktyka.

Specjalizacje tłumaczy
Specjalizacji tłumaczy jest tyle ile dziedzin, w których wykorzystywana jest ich praca. Oto kilka przykładów:
  • Tłumacz przysięgły
  • Tłumacz konferencyjny
  • Tłumacz kabinowy
  • Tłumacz sądowy
  • Tłumacz ekonomiczny
  • Tłumacz wojskowy
  • Tłumacz literacki
  • Tłumacz symultaniczny
  • Tłumacz freelancer
  • Tłumacz konsekutywny
żródło tekstu: Wikipedia

czwartek, 6 stycznia 2011

Belgium passes the EU Presidency flag to Hungary

Hungary took the rotating presidency of the Council of the European Union from Belgium during a spectacular evening ceremony held in the presence of 270 guests on 6 January 2011. Yves Leterme, acting Prime Minister of Belgium, and Viktor Orbán, Prime Minister of Hungary attended the ceremonial event hosted in the Cupola Hall of the Houses of Parliament (the seat of MPs as well as the government).



The extraordinary significance of the occasion was highlighted by the presence of Pál Schmitt, President of the Republic of Hungary, every government minister, the Speaker and deputy speakers of the House, the chairmen/group leaders of each parliamentary party and the complete diplomatic corps accredited to Budapest.

A spectacular shower of lights illuminated the Cupola Hall, which at other times is only moderately lit to pay tribute to the royal crown of Hungary, a relic displayed in the centre. Blue and white lights engulfed the dome when, to the sound of the fanfares, the flag of the European Union was brought in.

When the Prime Ministers of Belgium and Hungary proceeded into the hall, the lights turned to red, white, green and yellow. After the national anthems, the traditional flags of Hungary were also brought in along with the Belgian and the Hungarian national colours.

Leterme: Europe in motion again

The Belgian Prime Minister started his speech by revoking the spirit of the Hungarian Revolution of 1956, and confirmed that Hungary was the first nation to punch a hole in the wall dividing Europe.

Yves Leterme highlighted that the European Union sprung into motion again during the six months of Belgian Presidency. He recognised the excellent cooperation between the Belgian Presidency, the various institutions of the EU, the President of the European Council, the Commission, and the European Parliament. He expressed his conviction that the EU will maintain its momentum during the Hungarian Presidency. He called the cooperation between Spain, Belgium and Hungary an excellent presidential trio.

The Belgian head of government acknowledged the four priorities of the Hungarian Presidency, particularly the social aspect, and declared that governments will be judged by their power to create jobs. The
Hungarian Presidency is responsible for lending impetus to the implementation of the Europe 2020 strategy, he said. He referred to the stabilization of the Euro as a high priority and reminded that it was in the best interest of every member state. He declared his conviction that the EU will display unprecedented momentum during the Hungarian Presidency and concluded his speech in Hungarian by wishing great success to the Hungarian Presidency.

After his address, the head of the Belgian government handed over the presidency flag and baton.

Orbán: Maintaining EU's competitiveness

Viktor Orbán thanked the Belgian Presidency for their power to withstand the extraordinary circumstances during the global economic crisis. Belgium has upheld the hope for Croatia to join the EU and for Romania and Belgium to enter the Schengen Area, Hungarian Prime Minister said. He underlined the radical change that the world is going through, the entry of new competitors and that the EU cannot be competitive in these novel circumstances unless it can revive itself on a major scale.

The head of Hungary’s government also noted the importance of job creation. “Our most important job is to face the challenge and thus make Europe greater”, he pointed out.

In conclusion, Prime Minister Orbán said the Hungarian Presidency "can work no wonders but can rub the bottle to help release the spirit, the spirit of Europe's revival".

Following the speech by the Hungarian prime minister, actress Marianna Szalay recited excerpts from the Hungarian national anthem in French; and actor Péter Bozsó took the stage to render a part of a poem entitled Europe, penned by early 20th century Hungarian poet Dezső Kosztolány. Next, Katalin Szvorák, internationally acclaimed folk singer, sang the Evening Song by Zoltán Kodály, one of the greatest Hungarian composers in the 20th century. Next to appear was pop-rock singer Magdi Rúzsa, followed by pianist Tamás Érdi whom  played Sixth Hungarian Rhapsody, a piece by 19th century Hungarian composer Ferenc Liszt.

The ceremony ended as the flags were carried out of the Hall.

The next day, 7 January 2011, the EU Commission and the Government of Hungary are to hold a joint meeting in the Houses of Parliament. The visit by the Commission to the country inheriting the presidency and the meeting held with the host government to discuss the agenda of the upcoming six months, has by tradition become the most prestigious event during the term of a presidency.

wtorek, 28 grudnia 2010

What is Chinglish?


“Slip and fall down carefully” is a common sign in China. It’s a great example of Chinglish, that is, ‘Chinese English’, words and phrases created by Chinese people trying to speak the English language. Similar examples of English written in a somewhat more creative manner, shall we say, can of course be found all over the world. But given that there are more people learning English in China than there are mother tongue speakers of English in the world, examples of Chinglish abound. And with more and more of them trying to use English to cater to the influx of foreign tourists, some howlers are inevitable.

A whole book could be compiled simply listing the variations of “please do not walk on the grass”: “Please don’t trample me”; “Tender fragrant grass, how hardhearted to trample them”; “Protect greening so as to endow benefit to descendents”; “Show mercy to the slender grass”: these are all signs seen in Chinese parks.

The advent of electronic translation aids such as Google Translate has not reduced the amount of Chinglish. On the contrary, it has probably increased local translators’ confidence that they are producing acceptable English. Simply enter the Chinese phrase, click ‘translate’ and bingo, you have “Civilized behavior of tourists is another bright scenery rational shopping”, a phrase bound to leave the tourists more perplexed than civilized.

The spell checker is normally regarded as our friend, but it can be a treacherous one. It might explain the following Chinglish sign: “The breast of prayer animal region. Please take good care of your children”. Which actually sounds more frightening than the intended “beasts of prey”.

Sometimes the fault does not lie with the translators, but with the printers. Totally ignorant of English, and trying to do their best with the formatting, they make signs like “Pirates Hip” for a fairground boat ride. Given that Chinese is not written with spaces between words, they are just not sure where one word starts and another ends: “Frenchbrandfor men swear”. Slip-ups in commas and spaces are forgivable, but perhaps they should pay attention to this promise included on a sign entitled “our commitment to tourists”: “Punctuate, and no delay more than 30 minutes unless there is an exception”.

Cultural differences are the reason behind some Chinglish. After all, English has a whole host of euphemisms to talk about what goes on in bathrooms. One Chinese toilet frequented by this author was rather blunt, posting the signs “urine place” and “The Bowels” for number one and number two respectively. And to ensure visitors kept the urinals clean, they added an additional instruction: “approaches conveniently enters the civilization”.

Anyone who has tried to order from a Chinese menu is grateful when the restaurant provides an English translation. Of course, sometimes, the Chinglish version is not much help: “…orange juice, lemon juice, strange juice…”. Reading the Chinese, assuming you can, is enlightening, as the Chinese for “kiwi” literally means “strange fruit”. And don’t be surprised if you find “flesh and bones” between the “fried enema” and the “selection of cold cats”.

Picking the right English name for your product is harder than it sounds. Don’t be surprised when not many foreigners buy “Pansy” underpants for men, or “Damage” condoms.

The Chinese authorities are aware of this of course, and in the run up to the Beijing Olympics in 2008 and the Shanghai Expo in 2010 tried to clean up poor English, with mixed success. Their concern is that Chinglish causes China to lose face. While there may be some truth in that, we can be sure that Westerners trying to produce Chinese signs for visitors would create even more amusing “Englese”. Actually, it is admirable that the Chinese recognise the magnitude of the Great Wall of the Chinese language, a formidable barrier to communication, especially in written form. So we bite our tongues and hide our smiles when we see “pets, fires, arms, explosives, inflammables and stinking things are not allowed in the hotel”.

Although it is true that Chinglish can sometimes be incomprehensible, it is often delightful. While the Chinese work hard to eradicate it, we raise a (genuinely overheard) toast to the charm of Chinglish: “up your bottoms!”

sobota, 25 grudnia 2010

Święta Bożego Narodzenia w innych krajach


Na calym swiecie z okazji radosnych swiat Bozego Narodzenia panuje niezwykla atmosfera, czy to w pokrytych sniegiem krajach Europy, czy pod palacym sloncem Afryki. Niektóre zwyczaje swiateczne, odmienne od naszych, przepojone sa zywa wiara i tradycja.
Balkany
Serbowie i Czarnogórcy poswiecaja wiele uwagi w wigilijny wieczór swym zmarlym. Rozpalaja w ognisku wielka klode drewna i stroja ja w galazki laurowe. Do jednego z trzech lezacych na dtole chlebów wkladaja galazki, jablka i pomarancze. Macedonczycy wrzucaja do palacego sie cala noc ogniska stare buty. Ma to odpedzic zle duchy. Podstawe wieczerzy stanowi tam wino i miód, owoce i specjalne placki zwane Chlebem Chrystusa.
Szwecja
Przygotowania do swiat nabieraja rozmachu w dniu sw. Lucji, czyli 13 grudnia. W róznych instytucjach i firmach przygotowuje sie tzw. julbord - swiateczne stoly dla pracowników. Okres swiateczny trwa tu od Wigilii do swieta Trzech Króli. W Wigilie spozywa sie obiad, a jednym z dan jest slodki chleb domowego wypieku z dodatkiem imbiru oraz tzw. lutfisk, czyli rozmiekczony w wodzie sztokfisz (solona i wysuszona na wolnym powietrzu w niskiej temperaturze ryba np., dorsz) rozdrobniony na kawalki, które sie nastepnie gotuje i podaje ze specjalnym bialym sosem. Tradycyjna przedswiateczna potrawa jest doppa i grytan, czyli chleb moczony w wodzie, w której poprzednio gotowano swiateczna szynke. Koled szwedzkich jest niewiele, a te które znajduja sie w spiewnikach tutejszych katolików, sa tlumaczeniami koled zagranicznych. Jest wsród nich jedna polska koleda “Gdy sie Chrystus rodzi”. Wszystkich gromadzi pelna swiatla choinka, która w wielu domach stawia sie juz na poczatku adwentu.
Wegry
Najbardziej uroczysta chwila jest wieczerza wigilijna. Jada sie tu zupe rybna, rybe smazona, bejgly, czyli zawijaniec z makiem i orzechami, galarete z ryby, golabki. Obrus na stole posypywany jest soczewica (synonim dobrobytu), a pod obrusem nie moze zabraknac siana. Na wsiach wegierskich do dzis panuje zwyczaj palenia pni drzew na podwórzu przez cala noc wigilijna. pierwszy dzien swiat obowiazkowym daniem jest indyk nadziewany kasztanami i owocami.
Francja
Malym dzieciom w domach katolickich mówi sie, ze sam “petit Jezus”, tzn. maly Jezusek przynosi im podarunki i wklada je w ich buciki, a na wsi w starodawne saboty. Dawniej zbierali sie wszyscy wieczorem na spiewaniu koled tzw. Noòl. Dopiero po Pasterce rozpoczynano wigilijna wieczerze, na która skladaja sie ostrygi, indyk nadziewany kasztanami, zimne potrawy z jaj oraz rózne slodycze z niezastapionym tortem w ksztalcie polana drzewnego. ie ma tu także Wigilii i nie ma postu. Po Pasterce zaczyna się dla dorosłych wymyślna kolacja świąteczna (reveillon de Noël), gdzie ryby rzadko są podawane.
Austria
Przygotowania do swiat trwaja cztery adwentowe tygodnie. Wiesza sie w domach wianki z jodly lub swierka, przystrojone fioletowymi wstazkami i czterema swieczkami. W Wigilie po poludniu, o godz. 17 w domach dzwoni dzwoneczek i oznajmia, ze nastal czas kolacji i prezentów. Najczesciej je sie karpia i inne ryby. O dwunastej dzwonia dzwony wszystkich kosciolów, zapraszajac wiernych na Pasterke.
Niemcy
Tradycyjnym daniem wigilijnego stolu jest pieczona ges, zapijana piwem oraz specjalnie pieczony na te okazje placek wigilijny. Slynne sa tu pierniki saskie, wszelkiego rodzaju wience czekoladowe i stollem, czyli strucla makowa, serowa i orzechowa. W kazdym domu jest choinka. Powszechnie znana i spiewana jest koleda “Stille Nacht, heilige Nacht” (”Cicha noc, swieta noc”).
Norwegia
Tu jak i w Szwecji oczekiwania swiat nabieraja sily od dnia sw. Lucji. W domach warzy sie specjal swiateczny - piwo zwane julej. Wlasciwe swieta maja swój poczatek juz od 21 grudnia. Niegdys od tej daty obowiazywal tzw. pokój Bozy, do dzis pozostala tradycja niewykonywania w tym czasie powazniejszych prac. W Wigilie po nabozenstwie wszyscy zbieraja sie na tradycyjna kolacje. Pierwszym daniem jest owsianka z jednym migdalem. Ten kto go odnajdzie, otrzymuje podarek.
Ryby w Wigilię spożywa się głównie w zachodniej części kraju (bliskość morza), we wschodniej króluje zaś wieprzowina i baranina. Z ryb podawane są łososie, pstrągi, dorsze, homary oraz marynowane śledzie.
Wielka Brytania
Nie obchodzi sie tu Wigilii, lecz najwieksza wage przywiazuje sie do pierwszego dnia swiat, gdy cala rodzina gromadzi sie na wspólnym obiedzie. Na stole musi byc indyk przybrany wiencem kilbas i swiateczny pudding z suszonymi sliwkami. Oprócz choinek zawiesza sie pod sufitem galezie jemioly.
Na Wyspach Brytyjskich świąteczny posiłek spożywa się w pierwszym dniu Bożego Narodzenia. Honorowe miejsce na stole zajmuje pieczony indyk obłożony owocami i warzywami oraz budyń. Ryby rzadko spotyka się na świątecznym stole.
Wlochy
Przez caly grudzien strojone sa ulice, a sklepy pelne przeróznych szopek. Wszedzie mozna kupic Bambino (Dzieciatko Boze w zlobku), które dzieci niosa w trzecia niedziele grudnia na plac sw. Piotra do poblogoslawienia przez Ojca Swietego. Malo slyszy sie koled, nie ma na stole oplatka. Rzadko tez spotyka sie choinki. Najpopularniejszym daniem wigilijnego stolu jest indyk, ravioli (pierozki z miesem) oraz panettone - ciasto drozdzowe z duza iloscia korzeni. Obowiazkowe dania na wloskim stole wigilijnym to soczewica, fasola, groch, bób z moszczem i miodem, kapusta i ryz na mleczku migdalowym oraz makaron z sardynkami w orzechowym sosie.
Stany Zjednoczone
Kazdy amerykanski dom jest w grudniowe weekendy domem otwartym. Znajomi moga przyjsc, zjesc kolacje, w czasie której specjalnym daniem jest pieczony indyk. 25 grudnia rodzina spotyka sie przy choince - wszyscy otrzymuja prezenty. Na stole nie moze zabraknac pinsetti - kwiatu bozonarodzeniowego, a na drzwiach domów pieknie udekorowanych bombkami swierkowych wianków. e względu na wielkość kraju i znaczny odsetek emigrantów (w tym 2 mln Polaków) święta i Wigilia obchodzone są według narodowych tradycji i upodobań. U większości Amerykanów “otwarty dom” zamyka się na czas Wigilii. Tradycyjny posiłek świąteczny jest raczej bez ryb, gdyż króluje rumiany indyk, szynka, ciasta z kremem, extra-specjał pani domu oraz kruche ciasteczka. Ciekawostką jest tu fakt, że karpie w USA uważane są za chwast rybny (!), wymagający zwalczania. Ponieważ poławiają go tylko biedniejsi wędkarze, w tym głównie Słowianie, Żydzi, Murzyni i Latynosi - stąd też niska ranga lub wręcz brak naszego karpia na stołach amerykańskich.
Hiszpania
Hiszpanie w swieta lamia sie turron. Jest to cos w rodzaju chalwy i stanowi wielki przysmak. Turron przesyla sie tez w upominku razem z zyczeniami swiatecznymi. Innym prezentem jest Pastel de los Reynes, ciasto Trzech Króli, przypominajace keks. Oprócz bakalii zapieka sie czasem w tym ciescie drobne prezenty: pierscionki, zlote monety itp. Osoba, która na nie trafi, musi upiec ciasto w nastepne swieta. Nastrój swiateczny bardziej oddaja ulice i place niz domy rodzinne. Wigilinym daniem jest tu besugo - pieczona ryba morska. Po Pasterce odbywa sie uliczny festiwal koled, tanców.
Meksyk
W Meksyku zasiada sie do Wigilii punktualnie o pólnocy i jest to najbogatsza uczta w roku. Jest zupa rybna z knedlami z miesa przypominajacymi nasze kolduny, olbrzymi indyk upieczony wraz ze wspanialym ogonem, imponujacych rozmiarów ryba morska (równiez w calosci), która sie zjada z ziemniakami w smietanie. Wspanialy swierk jest ozdoba domu, pod którym musi byc szopka z figurkami. Po wieczerzy dzieci z zawiazanymi oczami staraja sie rozbic kijami wiszacy u sufitu gliniany dzbanek pelen slodyczy.
W dalekim i gorącym Meksyku kolacja wigilijna zaczyna się o północy i jest najbogatszym posiłkiem w całym roku. Podstawowe potrawy wigilijne to tradycyjny indyk i bacalao - rozmoczony suszony dorsz, wymieszany z grzankami, oliwą, czerwoną i słodką papryką oraz oliwkami.
Australia
Swieta przypadaja w srodku lata. Wielu spedza je na plazach, gdzie na rozscielanych obrusach znalezc mozna indyka, róznego rodzaju ciasta, orzechy, pudding. Prezenty przynosi sw. Mikolaj w swiateczny poranek, w ogromnej welnianej skarpecie.
Czechy
Sąsiedzi zza Olzy i Sudetów obchodzą Vánoce, a do wigilijnej wieczerzy także zasiadają po pierwszej gwiazdce. Tradycyjną potrawą wigilijną Czechów i części Słowaków jest zawiesista zupa rybna z dodatkami, smażony-panierowany karp, także pstrągi i sałatki warzywno-ziemniaczane z wieloowocowym kompotem.
Finlandia
Nie ma tu postu, a święta trwają 3 dni. W Wigilię podaje się 5 kilogramową pieczoną szynkę z sałatkami a spośród wielu ryb preferowany jest łosoś , rzadziej pstrągi.
Grecja
W słonecznej Grecji w Wigilię mieszkańcy grają namiętnie w pokera, a wielu spędza czas na rozrywkach w nocnych lokalach. Najczęściej spożywają świątecznego indyka, nadziewanego pikantnym mięsem i ryżem. Dary morza i ryby konsumowane są w innych dniach roku.
Brazylia
Tylko katolicy obchodzą tu Wigilię, a właściwie święta w całym kraju obchodzone są dopiero 25 grudnia. Tradycyjnym daniem świątecznym jest pieczony indyk , prosiak i szynka z sałatkami. Ryby spożywane są sporadycznie, głównie na wybrzeżu.
Argentyna
Wigilię i Boże Narodzenie czci się szaleństwem fajerwerków, w czasie których spożywa się specjały, ale bez ryb - głównie mięsne (pieczone żeberka krowie), winogrona i różne ciasta (turron czy El Noche Vieja), zapijane winami musującymi i jabłecznikiem .

środa, 22 grudnia 2010

Polskie tłumaczenia tytułów filmowych

ZGUBIONE W TRANSLACJI - polskie tłumaczenia tytułów filmowych

Absolutna klasyka: Dirty Dancing – Wirujący seks, Die Hard – Szklana pułapka, Terminator – Elektroniczny morderca, Blade Runner – Łowca androidów. Pozycje równie wyjątkowe: Eternal Sunshine of the Spotless Mind – Zakochany bez pamięci, Reality Bites - Orbitowanie bez cukru, Prison Break – Skazany na śmierć, Finding Neverland – Marzyciel. Dziwne czy wręcz chybione tłumaczenia tytułów filmowych można by długo i namiętnie wymieniać. W takich chwilach lubimy słać gromy pod adresem tłumaczy, którzy są rzekomo odpowiedzialni za degrengoladę. Nadszedł jednak czas, by obalić kilka mitów związanych z polskimi tytułami filmowymi. Tym najbardziej rozpowszechnionym (i oczywiście fałszywym) jest obarczanie winą za tytuł właśnie tłumacza. Tymczasem nie ma on często żadnego wpływu na to, pod jaką nazwą dana produkcja trafia do kin bądź na DVD.

Decyzję podejmuje dystrybutor. Zdarza się jednak, że również on ma nad sobą jeszcze kogoś. UIP przygotowuje zawsze kilka propozycji, które trafiają do producenta filmu i to on wydaje ostateczny werdykt. W tym przypadku nie ma żadnej różnicy, czy jest to produkcja "majorsa" (wielkiej wytwórni), czy niezależnego studia. Całkiem niedawno szeroko dyskutowany był w Polsce tytuł kolejnej odsłony przygód Jamesa Bonda, który w oryginale brzmi "Quantum of Solace", czyli 'odrobina ukojenia'. Każdy zgodzi się, że średnio pasuje on do charakteru filmu – naładowanej akcją szpiegowskiej przygodówki. UIP proponował, by nowy Bond pojawił się u nas jako "Quantum". Producent nie wyraził jednak zgody i ostatecznie stanęło na "007 Quantum of Solace". Niezadowolonym z takiego obrotu sprawy pragnę donieść, że w Niemczech film będzie pokazywany jako "James Bond 007 Quantum of Solace". A w kinie i tak będziemy prosić o bilety "na Bonda". Ponoć to właśnie nasi zachodni sąsiedzi oraz kraje Ameryki Południowej celują w nagminnym zmienianiu nazw filmów.
Jacek Probulski z Imperial-Cinepix wspomina czasy, gdy Syrena wprowadzała do kin "Raport mniejszości" ("Minority Report") Stevena Spielberga. Dystrybutor stoczył wówczas długą wojną z hollywoodzkim reżyserem o kształt polskiego tytułu. Spielberg uważał, że powinien on brzmieć "Raport specjalny". Dlaczego? Słowo 'mniejszość' kojarzyło mu się z mniejszościami etnicznymi i seksualnymi. Potrzeba było dziesiątek e-maili, żeby przekonać twórcę "Szczęk" do dosłownego tłumaczenia. Gorzej poszło z "Fight Clubem" Davida Finchera pokazywanym u nas jako "Podziemny krąg". Probulski do dziś uważa to za jedną ze swoich zawodowych porażek.

W Imperial-Cinepix decyzje o polskim tytule podejmowane są nawet na rok przed wprowadzeniem obrazu do kin. Gdy rozmawiałem z Jackiem Probulskim, na tapecie znajdowała się akurat komedia "All about Steve". Główną zasadą w Imperialu jest możliwie najdokładniejsze tłumaczenie tytułu, więc polska wersja powinna brzmieć "Wszystko o Steve'ie". Taki tytuł brzmi ładnie, ale wizualnie to ohyda – stwierdził Probulski. W ciągu najbliższych miesięcy poznamy pewnie ostateczną nazwę.
Proces tworzenia nowego tytułu filmowego nie należy do łatwych i przyjemnych czynności. Bardzo często pierwotne wersje zawierają zwroty bądź słownictwo, które są zupełnie niezrozumiałe dla polskiego odbiorcy. Idealnym przykładem może być "Cloverfield" Matta Reevesa, nad Wisłą wyświetlany jako "Projekt: Monster". Oryginalny tytuł to nazwa ulicy, przy której mieści się biuro producenta obrazu, J.J. Abramsa. W tym przypadku możemy się pocieszyć, bo Amerykanie też nie bardzo wiedzieli, o co właściwie chodzi.... Z kolei SPI miało problem z oscarowym "Lost in translation" Sofii Coppoli. Dosłowne przełożenie (czyli "zagubione w tłumaczeniu") gubiłoby zabawę lingwistyczną. "Między słowami" ma więcej znaczeń i lepiej oddaje psychologiczną głębię filmu - mówi Joanna Hanusiak, odpowiedzialna w SPI za dobór tytułów.
Problem stanowią też filmy powstałe na podstawie książek. W takim wypadku tytuł musi być identyczny z wydanym w Polsce powieściowym odpowiednikiem. Dlatego np. "Into the Wild" to nie "W głąb dziczy", a "Wszystko za życie". Podobnie ma się sprawa z "Mighty heart" przetłumaczonym jako "Cena odwagi", a nie "Potężne serce".
W ten oto sposób przechodzimy do najbardziej kontrowersyjnej kategorii tytułów, których dobór uzasadniony jest względami marketingowymi. Mówi się, że "Dziewczyna moich koszmarów" (oryginalny "Heartbreak Kid" to gra słów, którą można tłumaczyć jako 'chłopak ze złamanym sercem' albo 'łamacz serc') sprzedała się świetnie w polskich kinach właśnie dzięki chwytliwej nazwie. Coś może być na rzeczy, skoro w Stanach film okazał się finansową klapą, a nasi widzowie nie chodzili dotąd tłumnie na komedie z Benem Stillerem.
Dlaczego "Open Season" przetłumaczono jako "Sezon na misia"? Bo to animacja dla milusińskich, a "Sezon łowiecki" budziłby krwawe i mało familijne skojarzenia. Z kolei "Shark tale" po dosłownym przełożeniu byłby zaledwie "Rekinią opowieścią", a "Rybki z ferajny" lepiej oddają gangsterski charakter filmu i nawiązują do arcydzieła Martina Scorsesego. "Failure to launch" określa socjologiczne zjawisko w USA (młodzi mężczyźni nie chcą opuszczać rodzinnych domów). Za to "Miłość na zamówienie" od razu przyciągnie do kina tabuny romantycznych panienek prowadzących za sobą umięśnionych i wygolonych na łyso narzeczonych. Mógłbym tak wymieniać po wsze czasy...
A zgadnijcie, skąd dystrybutorzy czerpią niekiedy natchnienie, gdy wprowadzają jakiś film na DVD i nie wiedzą, jak go zatytułować? Wchodzą na Filmweb! Część z Was może się więc czuć odpowiedzialna za niektóre nazwy, które pojawiają się na okładkach. Zresztą, czy tytuł ma naprawdę takie znaczenie? Nie wystarczyłoby, aby firmował po prostu dobry film?

źródła: Filmweb
autor: Łukasz Muszyński

wtorek, 21 grudnia 2010

Nauka języków się opłaca!

W ostatnim czasie duży nacisk kładzie się na naukę języków obcych. Czy rzeczywiście ich znajomość ma wpływ na wysokość wynagrodzenia? Jak pokazują wyniki Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego w 2009 roku przez Sedlak & Sedlak, ze wzrostem liczby języków, którymi posługiwali się pracownicy, rosły ich płace. Osoby znające jeden język obcy zarabiały 3800 PLN, posługujący się czterema - 7200 PLN brutto.

Jak kształtowały się płace osób posługujących się popularnymi językami obcymi? Najwyższe wynagrodzenia otrzymywali pracownicy władający biegle francuskim. Dobra znajomość najpopularniejszego w naszym kraju angielskiego wiązała się z zarobkami na poziomie 4700 PLN. Posługujący się biegle językiem włoskim otrzymywali 4050 PLN, rosyjskim - 3825 PLN.

 
Jak pokazują dane Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, znajomość zdecydowanej większości rzadkich języków pozwalała osiągnąć zarobki przewyższające medianę płac wszystkich uczestników badania. Wyjątkami są grecki, białoruski i ukraiński. Pracownicy władający nimi w stopniu bardzo dobrym otrzymywali odpowiednio 2950 PLN, 3000 PLN i 3250 PLN. Najlepiej zarabiały natomiast osoby posługujące się biegle językiem chińskim (8000 PLN brutto). Pracownicy znający szwedzki otrzymywali 6950 PLN miesięcznie (mediana), arabski - 6750 PLN, a węgierski 5000 PLN.



FUNNY TRANSLATIONS INTO ENGLISH

  1. In a Tokyo Hotel:
    Is forbidden to steal hotel towels please. If you are not a person to do such thing is please not to read notis.
  2. In a Bucharest hotel lobby:The lift is being fixed for the next day. During that time we regret that you will be unbearable.
  3. In a Leipzig elevator:Do not enter the lift backwards, and only when lit up.
  4. In a Belgrade hotel elevator:
    To move the cabin, push button for wishing floor. If the cabin should enter more persons, each one should press a number of wishing floor. Driving is then going alphabetically by national order.
  5. In a Paris hotel elevator:
    Please leave your values at the front desk.
  6. In a hotel in Athens:
    Visitors are expected to complain at the office between the hours of 9 and 11 a.m. daily.
  7. In a Yugoslavian hotel:
    The flattening of underwear with pleasure is the job of the chambermaid.
  8. In a Japanese hotel:
    You are invited to take advantage of the chambermaid.
  9. In the lobby of a Moscow hotel across from a Russian Orthodox monastery:You are welcome to visit the cemetery where famous Russian and Soviet composers, artists, and writers are buried daily except Thursdays.
  10. In an Austrian hotel catering to skiers:
    Not to perambulate the corridors in the hours of repose in the boots of ascension.
  11. On the menu of a Swiss restaurant:
    Our wines leave you nothing to hope for.
  12. On the menu of a Polish hotel:Salad a firm's own make; limpid red beet soup with cheesy dumplings in the form of a finger; roasted duck let loose; beef rashers beaten up in the country people's fashion.
  13. Outside a Hong Kong tailor shop:Ladies may have a fit upstairs.
  14. In a Bangkok dry cleaner's:Drop your trousers here for best results.
  15. Outside a Paris dress shop:Dresses for street walking.
  16. In a Rhodes tailor shop:Order your summers suit. Because is big rush we will execute customers in strict rotation.
  17. From the Soviet Weekly:There will be a Moscow Exhibition of Arts by 15,000 Soviet Republic painters and sculptors. These were executed over the past two years.
  18. In a Zurich hotel:Because of the impropriety of entertaining guests of the opposite sex in the bedroom, it is suggested that the lobby be used for this purpose.
  19. In an advertisement by a Hong Kong dentist:Teeth extracted by the latest Methodists.
  20. In a Rome laundry:
    Ladies, leave your clothes here and spend the afternoon having a good time.
  21. In a Czechoslovakian tourist agency:Take one of our horse-driven city tours - we guarantee no miscarriages.
  22. Advertisement for donkey rides in Thailand:Would you like to ride on your own ass?
  23. In a Swiss mountain inn:Special today - no ice cream. (kein Eis?)
  24. In a Bangkok temple:It is forbidden to enter a woman even a foreigner if dressed as a man.
  25. In a Tokyo bar:Special cocktails for the ladies with nuts.
  26. In a Copenhagen airline ticket office:We take your bags and send them in all directions.
  27. On the door of a Moscow hotel room:If this is your first visit to the USSR, you are welcome to it.
  28. In a Norwegian cocktail lounge:Ladies are requested not to have children in the bar.
  29. In a Budapest zoo:Please do not feed the animals. If you have any suitable food, give it to the guard on duty.
  30. In the office of a Rome doctor:Specialist in women and other diseases.
  31. In an Acapulco hotel:
    The manager has personally passed all the water served here.
  32. In a Tokyo shop:Our nylons cost more than common, but you'll find they are best in the long run.
  33. In a Japanese information booklet about using a hotel air conditioner:Cooles and Heates: If you want just condition of warm in your room, please control yourself.
  34. In a brochure of a car rental firm in Tokyo:When passenger of foot heave in sight, tootle the horn. Trumpet him melodiously at first, but if he still obstacles your passage then tootle him with vigor.
  35. Two signs from a Majorcan shop entrance:- English well talking.
    - Here speeching American.
  36. On a Malaga freeway:Locals for sale or rent. (thanks to O.B.)
  37. In a hotel in Bruges:Bathroom light operates with motion sensor. Turns off approx. 15 minutes after last registered motion. (thanks to O.P.)
  38. On a Bulgarian web site:You may visit this webpage, only if you are logged in or it is unavailable. (thanks to A.M.)
  39. In an East African newspaper: A new swimming pool is rapidly taking shape since the contractors have thrown in the bulk of their workers.
  40. In a Czechoslovakian tourist agency:
    Take one of our horse-driven city tours. We guarantee no miscarriages.
  41. Detour sign in Kyushi, Japan: Stop: Drive Sideways.